You are here: Home » Storytelling » Chodź opowiem Ci bajeczkę czyli o sprzedaży inaczej

Chodź opowiem Ci bajeczkę czyli o sprzedaży inaczej

Być może pomyślisz sobie: bajeczka i sprzedaż?

Może kojarzyć niezbyt przychylnie prawda? Ale nie w tym przypadku.

Gdy zatrzymasz się na chwilę i rozejrzysz się po otaczającym świecie, zobaczysz … nie, nie las, nie wodę, nie maki na łące, ale … reklamy.

Reklamy na ulicach, sklepach, wiszące, stojące, fruwające (ulotki, gdy wiatr powieje). Można poczuć przesyt. Szczerze powiem, że sama jestem dość zirytowana, że jestem wręcz napastowana przez reklamy, których wcale nie chcę widzieć, słyszeć.

Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że to po prostu musi być. Nad reklamami siedzi sztab ludzi, którzy z mniejszym bądź większym polotem budują tę reklamę od początku do końca. Inaczej świat się nie dowie o naszej usłudze, talencie, czy nawet odplamiaczu ratującemu życie.

Dlaczego?

Ponieważ, chociaż może sam uważasz, że Twój produkt, usługa, talent, jest wyjątkowy (uważasz prawda? No proszę Cię, uważaj, inaczej nikogo do niego nie przekonasz), to świat powie: eee, znowu jakaś super nowość? Taak, jasne.

 

 

Zatem jak zrobić tak, żeby przekonać innych, że właśnie, że jest to wyjątkowe?

Opowiedz im bajeczkę. Nie po to, żeby oszukać, ale po to, żeby zainteresować.

Tylko jak to zrobić?

Przygotowujesz się do tego zadania, jak do wykonania misji specjalnej, od którego zależą losy świata? Coś Ci przypomina widok znajomy ten? 🙂

Dokładnie, ale nie przejmuj się. Najwięksi specjaliści tak mają.

Jak zatem napisać bajeczkę o swoim produkcie? Chociaż osobiście nie lubię takich wyrażeń jak: schemat, ramy, czy jakiekolwiek ograniczenia ( jak można zamknąć swobodę, którą cenię, w klatce), to jednak posłużę się ooo, wybrnę dyplomatycznie, pokażę Ci drogę, którą pójdziesz do reklamowego sukcesu (o, to bardziej w moim stylu).

Na początek – na czym skupia się reklama?

Na produkcie. Podam to na przykładzie tego odplamiacza.

Zosia pobrudziła białą bluzkę sokiem. Ale to nie szkodzi, pojawia się Pani w różowej bluzce, moczy Zosi bluzeczkę w różowej miseczce, miesza drewnianą łyżką i och, co za ulga, bluzka uratowana. Wszyscy klaszczą, owacje na stojąco, Zosia szczęśliwa, bluzka na pewno też,  w końcu pozbyła się tej plamy.

Ok, zapamiętane. Może nawet ktoś skojarzył co to za odplamiacz. I na pewno sprzedaż rośnie. Ale to już było. Następny odplamiacz, nawet jeśli Pani pobrudzi sobie bluzkę tuszem od długopisu, druga Pani wybawicielka przyjdzie ubrana na żółto i weźmie ze sobą żółtą bluzkę to, czy jesteś pewny, że sprzedasz swój produkt, chociaż jesteś przekonany, że Twój stanowczo jest lepszy, niż z tej różowej reklamy.

A wystarczy opowiedzieć bajeczkę, czyli sprzedać inaczej.

Ok, ta sama historia. Zosia, która pochodzi z pięknej, malowniczej wsi na Mazurach pożegnana czule przez rodziców jedzie do miasta, gdzie ma studiować. Wysiada z pociągu ubrana w swoją ulubioną bluzkę, którą dostała ostatnio na urodziny od mamy. Stoi na peronie onieśmielona  gwarem, tłumem śpieszących się gdzieś ludzi. Nie wie, w którą stronę ma iść. Nieśmiało zwraca się do przechodzącego nieznajomego. Chłopak, nie dość, że zwraca na nią uwagę (wcześniej każdy ją mijał, jakby była niewidzialna), to jeszcze prowadzi ją do miejsca, gdzie miała trafić. Okazuje się chwilę później, że mieszka po sąsiedzku. Umawiają się na kawę i zwiedzanie miasta. Zosia już prawie gotowa do wyjścia, ulubiona bluzka, kilka dodatków zmieniają jej wygląd. Jeszcze tylko łyk soku, bo przecież gardło wyschło z przejęcia i och.. o nie. Bluzka zalana sokiem porzeczkowym. Nieszczęście, co robić …. do tego odpowiednia muzyka …. itd.

Rozumiesz? Opowiedziałeś właśnie bajeczkę na temat nowego odplamiacza, który być może spowoduje (to zależy od Ciebie), że skończy się happy endem i będą żyć długo i szczęśliwie 🙂

Zresztą tak można sprzedać każdy produkt. Osobiście bardzo mi się spodobała ta historia.

Tworzenie bajki czyli droga, którą należy iść.

  • podmiot, bohater (księżniczka na czarnym rumaku, dyrektor sprzedaży, Zosia z bajki powyżej);
  •  cel, dążenie – uratowanie księcia, nowa linia produkcyjna czy spotkanie z nieznajomym;
  • przeciwnik – największy problem: zazdrosna smoczyca, puste kieszenie, plama z soku porzeczkowego;
  • pomocnik, wsparcie – nadawca dodatkowej siły, supermocy, ktoś kto ratuje z opresji  (tajemniczy skrzat, magiczna różdżka, niskoprocentowy kredyt lub odplamiacz);
  • darczyńca  ktoś, kto wyciąga pomocną rękę przez wskazanie odpowiedniej drogi do pokonania, pokazuje mu możliwości, może to także być jakiś magiczny przedmiot, który pozwoli na pokonanie trudnego zadania;
  • obdarowany to może być bohaterka, która otrzymała różdżkę.

Twoim bohaterem jest klient, a Twój produkt wsparciem. A zatem… chodź opowiem Ci bajeczkę, czyli sprzedam inaczej.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *