You are here: Home » W prezencie » Gdy świat Ci obrzydnie, zamknij go w obiektywie

Gdy świat Ci obrzydnie, zamknij go w obiektywie

Dziś swój wpis dedykuję młodej, ślicznej dziewczynie, którą poznałam dzięki treningom z jej mamą – Beatą.

Nie spodziewałam się … wróć … inaczej. Zawsze czekam na to, że spotkam kogoś, kto zawładnie moim sercem.
Najpierw była to właśnie Beata – cudna dziewczyna, której pasją są ćwiczenia i treningi. Byłam zaskoczona.. bo ludzie z tej branży są charakterystyczni. Chociaż uśmiechnięci i życzliwi, to jednak zdziwieni, jak mogę nie lubić sportu.
No nie lubię, nie poradzę. Zawsze zrywy, a potem to zdziwienie… powodowało, że odpuszczałam. No ile można być obiektem zdziwienia? Święty by tego nie wytrzymał.
I tu nagle Beata. Zawsze się śmieje, gdy jęczę, że nie mogę … wspiera, mówiąc swoje dające mi kopa .. 3,2,1 przerwa. Nawet nie macie pojęcia, jak mi te 3 motywuje, że skończę ćwiczenia bez zgonu na podłodze.
Beata dzięki Ci za brak zdziwienia – ostatnio zdziwiłam się ja – nie mogłam się doczekać treningu i chociaż zgon był bliski, a zakwasy jednak dają ostro znać, że życie mnie nie opuściło, to czekam na kolejny.

Brawo My 😀

I teraz kolejna osoba. Ewelka. Bardzo dobrane zdrobnienie do tej dziewczyny. Bo to Ewelka Rewelka. Śliczna i wrażliwa dziewczyna, a przy okazji serce na dłoni.

Jej słowa podziękowania budują we mnie pewność, że pisać umiem. Chociaż wątpliwości co chwila zakwitały, bo wiecie, chwasty i bez podlewania zaistnieją,  chociaż są niepotrzebne.

I dziś właśnie o Ewelinie. Istnieje na facebooku jako LIXA – fotografia amatorska… To jakieś nieporozumienie. Amatorska?????

https://www.facebook.com/pg/LIXAfoto/photos/?ref=page_internal

Czysta profesja. Jej spojrzenie na świat dyktowany jest jej wrażliwością i chęcią udowodnienia, że nie istnieją rzeczy brzydkie, ale jedynie niezauważone odpowiednio przez innych.

Historia zastygła w murach opadającego tynku
tyle miałaby do powiedzenia
ale nikt nie ma czasu słuchać
bo autobus życia jest w ciągłym ruchu

 

Jej zdjęcia – one wywołują we mnie słowa. Słowa, które, jak powiedziała mi Ewelka, oddają to, co chce przekazać światu. Nie ma lepszego komplementu.

 

Spójrzcie na to zdjęcie – niebo w naszym rodzinnym mieście – w Wasilkowie

Czy można przejść koło niego obojętnie?

Nie da się.
Dlatego Ewelko pozwól, że skomentuję je tak:

 

Sen unoszący się nad dachami domów
Jaśniejsze, spokojne,
ciemniejsze, z nutą niepokoju
i te kłębiaste, pełne burz
Spokojnego dobranoc moje miasteczko

 

 

 

I to zdjęcie, które osobiście mnie ujęło na tyle, że odważyłam się go skomentować jako pierwsze. Mój Wasilków nocą – za to zdjęcie Ewelko dziękuję Ci specjalnie. Bo ono spowodowało moje zatrzymanie i westchnienie.

Miasteczko zastygłe w śnie
odpoczywa po zgiełku dnia
cisza unosząca się ku niebu
po to, aby spaść ze słońcem w dół
na coraz cieplejsze dzień dobry

 —————————————————————————————————————————————————

Gdy Twój świat Ci zbrzydnie, zamknij go w obiektywie. Zatrzymaj się i wróć do niego za chwilę.

Spójrz jeszcze raz i wpatrz się w jego zatrzymanie. Znajdź to, co Cię najbardziej zachwyca. Nakarm się tym i znów zacznij żyć.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *