You are here: Home » Motywacyjne » Jesienna motywacja? To działa?

Jesienna motywacja? To działa?

Nie wiem, jak Ty (chociaż sądząc po tym, co słyszę, ja mam zupełnie odwrotnie), ale mnie jesień motywuje do pracy.

Wiem, być może wydam Ci się dziwna.

No bo jak? Jesienią? Motywacja? To działa?

Wstaje się, gdy ciemno, w ciągu dnia bywa ciemno, wieczorem szybko ciemno. Do tego jeszcze deszcz, zimno, plucha …

A ta się motywuje 😀

Czasem zderzam się z pytaniami, na które nie znam odpowiedzi. Jednym z nich jest pytanie: jaką porę roku lubisz najbardziej?

Słowo honoru: nie mam zielonego pojęcia.
Lubię każdą porę roku, pod warunkiem, że jest ona dokładnie w tych miesiącach co powinna być.
Lubię wiosnę gdzie świat się budzi z zimowego snu i wszystko pachnie świeżością, a zieleń zachwyca, ale gdy już opóźnia się z odejściem w maju, moja sympatia już traci cierpliwość.
Lubię lato, gdy można siedzieć nocą na balkonie i czuć zapach lasu nasyconego słońcem w ciągu dnia i jakoś tu nie bardzo mi się śpieszy z jego pożegnaniem
Lubię .. no właśnie .. lubię jesień, za jej kolory, za melancholię, za herbatę z imbirem (w inne pory roku nie piję herbaty), za kawę z cynamonem, za złote dynie i piękne owoce
Lubię zimę za białe płatki śniegu, za białe czapy na drzewach w lesie, za zapach świąt, za mróz w słońcu.

Jaki wniosek?
Nie wiem, jaką porę roku lubię najbardziej 😀

Ale tak naprawdę do pracy motywują mnie dwie pory roku: wiosna i jesień.

Dlaczego tak jest? Nie wiem dokładnie. Hmm, ja czasem sama siebie nie rozumiem. Nie będę zatem wymagać, żebyście rozumieli mnie.

Może ten spokój wokół powoduje, że z przekory chcę działać? A może widok malowanego kolorami świata sprawia, że wciąż powstają nowe teksty (nawet te, które przyprawiają o ból zębów, brzucha, bo trudno się ekscytować ustawami, rozporządzeniami, obwieszczeniami ministrów). Dla niewtajemniczonych jestem redaktorem.

A może działają na mnie .. no właśnie. Działają na mnie kolory. Z tymże nie jak czerwony na byka. A przynajmniej nie w negatywnym sensie. Lubię barwy jesieni: żółć, no ten, no właśnie czerwień, rudy, cynamonowy, pomarańczowy … No chyba jestem jesieniomaniaczką jednak, ale spójrz, nie cudowny widok?

No i jak tu narzekać na jesień?

Ok. Możesz powiedzieć, że jesień to plucha i deszcz.

No pewnie. Zgadzam się z tym, ale …
czy ktoś Ci każe patrzeć na to przez okno?

Stwórz sobie jesień w miejscu swojej pracy.
Nie wiem, postaw dynię (one są piękne), albo pomarańcze (wiesz, że kolor żółty i pomarańczowy działają antydepresyjnie i motywująco do pracy), zaparz sobie kawę z cynamonem, albo herbatę z miodem.

Jak samopoczucie? Lepiej?

Tak? Super, to teraz pracuj w tej przytulności.

Nie lepiej?

Włącz ulubioną muzykę, nawet cichutko, jeśli nie pracujesz sam. No i postaraj się bardziej. A na pewno to poczujesz.

Jestem przekonana, że i Ty zmotywujesz się jesiennie.

 

6 komentarzy

  1. A ja właśnie lubię jesień. Ten spokój, melancholijny klimat, kolorowe liście wszędzie. Każdy sezon ma swoje lepsze i gorsze dni.

    • Ja też lubię jesień. Dokładnie z tego samego powodu 🙂

  2. Możemy sobie przybić wirtualną piątkę – ja też największego powera dostaję właśnie jesienią. Zawsze energicznie wchodziłam w rok szkolny czy akademicki (przestawało mi się chcieć w okolicach listopada albo po pierwszym zagiętym rogu w zeszycie). To właśnie jesienią pomyślałam o założeniu bloga, jesienią też postanowiłam zacząć pisać opowiadanie, co skończyło się pokochaniem pisania jako takiego i odkryciem pasji na… no, wychodzi, że na resztę życia. Właśnie jesienią doszłam też do wniosku, że tak naprawdę marzę o wydaniu książki. A wiadomo, jasno określony cel jest ważny. 😉

    Podobnie jak Ty nie mam jednej ulubionej pory roku. Gdy ktoś mnie o to pyta, zawsze odpowiadam, że każda jest piękna, o ile wygląda, jak powinna. 😀

    • Zatem witam swoją jesienną siostrzaną duszę.
      Nazwa bloga herbaciane myśli – cudne i aromatyczne zestawienie słów.
      Dziękuję za piękny komentarz.

  3. Jesień to dla mnie nowy początek, nowe otwarcie. Jesienią odżywam!

    • Zatem kolorowego odżywania życzę. I mam podobnie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *