You are here: Home » Motywacyjne » A gdy nagle zabraknie tchu

A gdy nagle zabraknie tchu

Praca pracą, obowiązki, obowiązkami, ale żeby móc funkcjonować, trzeba się zatrzymać.

Bo gdy nagle zabraknie tchu, to nawet najdrobniejszy ruch, najbardziej błaha sprawa, staje się ogromnym głazem ciągnącym się za Tobą

Wiem, często stosuję porównania. Ale czasem to porównanie jest bardziej zrozumiałe, niż jakiekolwiek pogadanki i mądrości.

Wsiądź do swojego auta, zapal światła i idź do domu.

Światła będą świecić najpierw jasno,

potem zaczną przygasać,

aż na koniec zgasną,

a Ty rano nie odpalisz auta.

Zabrakło tchu, prawda? Przeciążenie akumulatora.

Wydaje Ci się, że dasz radę przeskoczyć siły witalne Twojego organizmu.

Wprowadzasz coraz więcej kofeiny, adrenalina nie daje Ci spać, a gdy adrenalina spada i dopada Cię zmęczenie, znów kolejna porcja kofeiny (zatrzymam się na kofeinie na wszelki wypadek).

Siadasz za kierownicę, jedziesz do pracy, tam na pełnych obrotach, siadasz za kierownicę, jedziesz do domu, w domu też jakieś zajęcia, potem padasz nieprzytomny zasypiając zanim głowa dotknie poduszki, ale wcześniej nastawiasz budzik, znów skracając sen, bo przecież czegoś nie zdążyłeś zrobić wczoraj.

I tak codziennie.

Potem zauważasz, że coraz gorzej się czujesz, czujesz, że nie masz sił, a przecież jeszcze niedawno to, co masz zrobić teraz, wcześniej to był mały pikuś.

Do tego dochodzą jakieś nowo pojawiające się dolegliwości fizyczne.

Tracisz humor, nie chcesz się spotykać ze znajomymi, ale i tak czasu, który zyskujesz, nie poświęcasz na odpoczynek. Zyskujesz go na to, aby usiąść do pracy, bo masz zaległości.

Rozładowujesz akumulator, który niedługo sprawi, że nie ruszysz z miejsca.

Wiem co mówię. Pracowałam przez 5 lat po 16 h na dobę. Zdarzało się też i 24 h. Miałam zwidy w dzień, spałam z otwartymi oczami, po prostu traciłam świadomość.

Mój akumulator się rozładował. Ogromne zmęczenie, brak snu, słabe odżywianie pozwoliło mi na przywitanie w moim organizmie niechcianego gościa, jakim jest cukrzyca.

Dopiero potem zaczęłam bardziej na siebie uważać, bo organizm bardzo szybko się mści po zwiększonej ilości godzin.

Co zatem zrobić, aby jednak dać trochę luzu organizmowi, gdy nagle braknie tchu? 

  • Wyłącz swój mózg od myślenia o tym, co powinieneś zrobić – przyznam trudne. Wytrzymuję kilka minut, ale potem próbuję ponownie. Kiedyś się uda.
  • Weź książkę, poczytaj. Jak pojawi się myśl o pracy, przegoń skubaną. Zaczytaj ją
  • Obejrzyj film, na który miałeś dawno ochotę
  • Pojedź gdzieś, gdzie czujesz się dobrze. Lubisz łowić ryby, bierz wędkę i zakładaj na haczyk robaka, tym razem nie tego, co Cię gryzie, że powinieneś pracować (a szkoda, tego można by było utopić w rzece)
  • Spotkaj się z przyjaciółmi, tylko błagam, nie gadajcie o pracy
  • Prześpij się
  • Oddaj się na 100% na święte robienie NIC
Ćwiczenie

Zrób NIC 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *