You are here: Home » Blog » Gdy czyjaś łza jest komplementem

Gdy czyjaś łza jest komplementem

Tak, to nie pomyłka.

Łza wzruszenia, gdy ktoś czyta Twoje słowa – mmmm, najlepszy komplement, jaki można usłyszeć.

Tego się nie kupi, nigdy się nie kupi słodyczy takich reakcji.
Dziś taki komplement usłyszałam.
Panuje przekonanie, że nie umiemy przyjmować komplementów. Coś w tym jest, zwłaszcza, gdy masz wewnętrzne przekonanie, że nie jest tak, jak ktoś mówi.

Przykład? Proszę bardzo  – ktoś mówi, ładnie wychodzisz na zdjęciach. Oookeej. Fajnie, że ktoś tak powiedział, ale czy Ty masz takie przekonanie, że ładnie? Gdy widzisz pozornie niewinny obiektyw w rękach nawet dobrego fotografa i czujesz się tak, jakby za chwilę miał Cię potraktować ostrzałem z ostrej amunicji. gdy ktoś mówi, wow super, Ty patrzysz i myślisz: Jezusie słodki, jak ja wyglądam? Fakt, taki komplement ciężko przyjąć, bo sama w niego nie wierzysz.

 

Podobnie jest z pisaniem. 

Z jednej strony wiem, że tworzę teksty. Wszelkie. Może to być tekst naukowy (nuda, ale na tym zarabiam), mogą być życzenia (świetne uczucie, gdy pozornie nie pytając obserwujesz drugiego człowieka i wiesz, kiedy w jego oku zapala się blask – wiadomość – to jest dla niego ważne, a gdy pokazuje się mgła – wiadomość – to go męczy) i tworzysz życzenia powstałe na skutek obserwacji, półsłówek, sytuacji, zachowania – przeważnie trafione w punkt i w serce, może być opowiadanie, książka, czy nawet email marketing, czy storytelling biznesowy.

Z drugiej zaś strony, stworzenie tekstu to dla mnie coś normalnego. Nic, co by mogło faktycznie zagrać melodią na czyimś sercu. Dla mnie sztuka to fryzjerstwo, kosmetyka, wizaż, trening, który doprowadza delikwenta do zdrowia i figury – dla mnie to sztuka. Napisanie o tym  – sztuką nie jest. To nie ja tworzę tę sztukę, ja ją odbieram i piszę o swoich wrażeniach. Gdzie tu obiekt do zachwytu?

Niemniej słowa: wzruszyłam się czytając Twoje życzenia. Myślisz – wow, taki cel miał być, taki cel został osiągnięty, ale kurczę dlaczego aż tak…

Muszę się nauczyć zdawać sobie sprawę z tego, że … to są słowa trafiające dlatego, że wyrażają to, co jest ważne dla innych. Nie mogę negować tego faktu. Mogę jedynie się cieszyć, że moje obserwacje są słuszne, trafne i że właśnie pokazałam drugiej osobie, jak bardzo jest dla mnie ważna, bo to właśnie w niej zobaczyłam i to jej przekazałam.

I taki też przekaz wysyłam każdej osobie.
Jeśli ktoś wyrazi Ci wdzięczność – nie dziw się, nie mów – nie wiem za co, nic takiego nie robię.

Robisz. Być może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale dajesz komuś właśnie to, co jest dla niego ważne. Właśnie w tym momencie. Możesz o tym nie wiedzieć, ale w tym momencie dałeś coś, co było mega istotne.
Wszystko jedno co. Nie zastanawiaj się nad tym. Nie musisz tego wiedzieć. Skoro usłyszałeś słowo: dziękuję i to powiedziane tak, że czujesz, że jest to szczere, to znaczy dałeś dokładnie to, co było potrzebne.

To może być trening, który pozwolił oderwać uwagę od myśli, która zżera kogoś od środka (Beatko to do Ciebie teraz), to może być dotyk ręki, taki, której nikt więcej nie zobaczy, ale w tej chwili jest właśnie tym, co daje Ci znać – ktoś widzi, że jest Ci ciężko i jest przy Tobie (Ewuś to o Tobie, dziś poczułam Twoją dłoń na ramieniu), to może być słowo wypowiedziane przez kogoś, kto nie jest wylewny, a nagle w darze podaruje Ci przekaz, od którego opadłe na ramieniu skrzydło drgnie.

To otrzymałeś w podzięce. Zrobiłeś ważną rzecz – nie podważaj tego.

Dałeś komuś swój dar i jednocześnie otrzymałeś dar z powrotem.

Tym się nakarm. Daj się tym napełnić, bo być może to będzie Twoją siłą wtedy, gdy dopadnie Cię wątpliwość.

Jestem dla kogoś ważny i w tym momencie dam mu to, czego najbardziej potrzebuje.

Nie zastanawiaj się. To nie ma sensu. Po prostu to daj a niech łza wzruszenia, słowo dziękuję, będzie dla Ciebie wiatrem w skrzydła.

 

2 komentarze

  1. Dziękuje piękne trafione w punkt, tylko tak trudno uwierzyć że to co robimy komuś może pomoc, tak trudno uwierzyć w siebie, może kiedyś dzięki takim osobom jak ty uda mi się to, ale zawsze czekam czy przyjdziesz na trening to dla mnie ważne i dajesz mi siłę, wiem że warto bo jesteś bo jesteście bo przychodzicie na trening, dziękuje że Cię poznałam, zarażasz pozytywną energią

    • Oddaję Twoją pozytywną energię. Dziękuję, że jesteś i że męczysz na treningach <3 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *